Tradycją naszej szkoły jest to, że klasy trzecie jadą do Palmir, żeby porozmyślać nad nieszczęściem wojny.
Wyruszyliśmy spod szkoły równo o ósmej. Nastrój mieliśmy dobry, bo po pierwsze była ładna pogoda, a po drugie przed nami była ciekawa wycieczka, do której przygotowywaliśmy się kilka dni.





